The Veronicas Poland - Oficjalna Polska Strona o The Veronicas
To pierwsza i największa taka strona w Polsce. W roku 2007 otrzymaliśmy oficjalną autoryzację od Warner Bros., tym samym forum theveronicas.fora.pl stało się oficjalnym, a polski fanklub zaczął istnieć. W końcu w lipcu roku 2008 powstał serwis TVPL - jeszcze pod adresem the-veronicas.prv.pl. Po kilku-miesięcznej aktywności strona została zawieszona, aby ponownie odżyć 20 lipca 2009 roku już jako theveronicas.pl.
Znajdziecie tu tłumaczenia wywiadów z zespołem oraz tekstów utworów, wskazówki Jess i Lisy na temat mody, biografię zespołu, pełną dyskografię czy videografię - razem z możliwością obejrzenia klipów. Dysponujemy także szeroką kolekcją zdjęć w galerii oraz kilka ciekawych plików do ściągnięcia w dziale download. Zapraszamy!
Serwis objęty jest prawami autorskimi. Nie zezwala się na użycie materiałów zawartych w serwisie do
własnych celów bez uprzedniego skonsultowania się z zespołem strony The Veronicas PL oraz podpisaniem
źródła, z którego owe materiały pochodzą. Nie zezwala się także na ich modyfikację.
W internetowym sklepie CORESHOP.PL znajdziesz koszulki, bluzy oraz przypinki z The Veronicas! Dodatkowo, kupując
te gadżety poprzez nasz link, wspierasz stronę TVPL. KUP JUŻ TERAZ!
28.08.11 Viper Room download: update + Baby I'm Ready mix 22.08.11 The Viper Room & Skyscraper [pobierz] 30.06.11 "Set it off" - prawdopodobny tekst 25.03.11 Współczesne rodzinne zespoły - głosuj
Chcesz aby twoja strona się tu znalazła? Kliknij po więcej szczegółów!
Wywiady
WYWIAD NEONLIMELIGHT.COM
ZABIERZ MNIE... W TRASĘ! TJ: Myślę, że to świetnie, że jedziecie w trasę z Jonas Brothers! Jestem zazdrosna! Jess: O, wiem! Są tacy słodcy. To będzie świetna trasa, będzie zabawnie. Znaczy, myślę, że jest to jedna z większych tras na świecie na ta
chwilę i uczestniczenie w niej jest świetne. Będzie dużo zabawy i będzie niesamowicie.
TJ: Więc można powiedzieć, że jesteście podekscytowane?
J: Absolutnie! Będzie fajnie, koncertowałyśmy z nimi wcześniej i znamy ich bardzo dobrze. Są bardzo zabawni, fajnie, że będą z nami. To
chyba będzie najlepsza trasa.
TJ: Jak myślisz, jak ich fani zareagują na wasza muzykę? To młoda widownia, a wy macie czasami dość nieprzyzwoite teksty.
J: [śmieje się] Tak, znaczy oczywiście.. w Australii mamy fanów tak młodych jak oni. Mamy fanów od piątego roku życia. Wielu bardzo
młodych fanów przychodzących na koncerty. Myślę, że tutaj [w USA], ponieważ tutaj nasza muzyka jest uważana za bardziej
underground'ową, ale jest bardziej głównym nurtem, więc ludzie myślą "ich fani nie są tak młodzi", ale tak naprawdę mamy fanów tak
młodych jak ich fani w Australii. Ale oczywiście, będziemy wybierać piosenki, które idealnie się wkomponują w to, co oni robią jak i w cały
styl trasy, który jest swego rodzaju zabawą. Nie będziemy się zagłębiać w niedojrzałe tematy piosenek [śmieje się]. Wiesz, mamy tylko 25
minut i tylko pięć piosenek, więc będziemy grać hity. Będziemy grać "4ever" z pierwszego albumu i "Hook Me Up" i "Untouched" i takie,
które dzieciaki z pewnością będą znały.
TJ: Więc Jess, nie czułaś się zbyt dobrze na waszym ostatnim filmiku z youtube. Czy czujesz się już lepiej?
J: Nie! Wciąż jestem na antybiotykach i staram się o tym nie myśleć. Nie pozwalam, żeby to mnie zbiło. Będę się starać i myśleć pozytywnie
i medytować i miejmy nadzieję, że do jutrzejszej nocy wydobrzeję.
TJ: Lisa się tobą opiekuje?
J: Ahh, tak! [śmieje się]
TJ: Jak zostałyście supportem Jonas Brothers? Rozmawialiście o tym od kiedy poznałyście chłopaków czy stało się to za pośrednictwem
zarządu?
J: Oczywiście, zawsze z nimi rozmawiałyśmy, żeby znów zrobić coś razem bo byli naszym supportem dwa lata temu, zanim odnieśli ten
wielki sukces. Zawsze powtarzali, że cudownie by było znów jechać w trasę, a akurat nadarzyła się taka okazja więc tak wyszło. Wydajemy
nasz album 26. sierpnia więc, tak, to ekscytujące!
TJ: jaka jest twoja ulubiona piosenka Jonas Brothers?
J: Australia [śmieje się]. Kochamy ta piosenkę. Ciągle ją śpiewamy. Zawsze jak jeździłam po Los Angeles i ją słuchałam. Zawsze lecieli
Muse i The Cure, a potem Jonas Brothers, moi przyjaciele zawsze reagowali na to "Eeeee... no dobra...", a ja na to "stary! Musisz tego
posłuchać. Jest świetne" i moi znajomi pokochali ten kawałek. Wszyscy twierdzą, że jest super.
TJ: [śmieje się] Więc, Nick jest niepełnoletni, Joe podobno spotyka się z Taylor Swift. Jakieś szanse, że poderwiesz Kevina?
J: [śmieje się] Ahhh! Wiesz co? Wszyscy są pięknymi i dobrze wyglądającymi chłopakami ale jesteśmy kolegami więc tak już zostanie. Ale
będziemy z nimi przesiadywać, oczywiście. Będzie fajnie.
TJ: Będziecie im robić kawały?
J: Możliwe. Najpierw sprawdzimy na ile oni są psotni i pozwolimy im postawić wytyczne i wtedy zaczniemy działać.
TJ: Cóż, dobrze, że nie spotykasz się z Kevinem bo wasz nowy basista, Sherman, jest całkiem niezły!
J: Czyż nie jest słodki?!
TJ: Jest uroczy!
J: [śmieje się] To zabawne bo gdy kręciłyśmy nasz filmik na youtube byłyśmy w nim i w jego grze na basie ślepo zakochane. Jest taki
świetny. Na filmie tego nie widać. Jest taki dobry, powiedziałam, że go kocham, a wszyscy przypadkowi ludzie na "Jess leci na Shermana!"
Co oczywiście nie jest prawdą, komunikuję, że kupiłam tego dnia gitarę basową i chciałam zacząć uczyć się na niej grać, byłam taka
zaślepiona jego stylem gry na basie. Powtarzałam "jest taki dobry! Jest taki dobry! Chcę, żeby mnie nauczył!". Więc chodziłam i mówiłam,
że go kocham. Szczerze, wcale mi się nie podoba w ten sposób. Ale wygląda dobrze.
TJ: Oczywiście, wierzę tobie Jess.
J: Właściwie to lecę na jego umiejętności muzyczne. [śmieje się]
TJ: [śmieje się] Jak dopasował się zespołu?
J: Jest niesamowity! Po prostu się dopasował - nie wiem jak byśmy przetrwali bez niego. Oczywiście, Paulie, nasz były basista, jest
niesamowity. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i jesteśmy dumni z niego, że postanowił zrobić coś swojego. Sherman po prostu przyszedł
i się wpasował idealnie i wprowadził jeszcze większy dynamizm i nie chcemy go stracić. Jest świetny.
TJ: Ohhh.. Czy Paulie wróci czy Sherman jest na stałe?
J: Sherman na razie jest na stałe. Przed nami dużo tras i pisze się na wszystkie, więc to ekscytujące.
TJ: Super! Więc, jedziecie w trasę z Hansonami po Jonas Brothers?
J: Tak! Od jednym braci do drugich. [śmieje się]
TJ: [śmieje się] Uwielbiacie braci, prawda?
J: No właśnie! Uwielbiamy. Jesteśmy bardzo podekscytowane. Nigdy wcześniej ich nie poznałyśmy więc będzie fajnie i słyszałam, że ich
trasy zawsze są świetne, takie zabawne. Chłopacy są świetni i fani też, więc wiesz. Czego chcieć więcej? Będziemy grały dłuższy set na tej
trasie więc będzie super.
TJ: Oh, świetnie! Wiecie już jakie piosenki chcecie zamieścić na setliście czy nadal nad tym pracujecie?
J: Tak! Trochę. Zagramy trochę więcej nowych piosenek bo album już będzie w sklepach więc zobaczymy jak to będzie.
TJ: Nowy album wyjdzie we wtorek.
J: No!
TJ: Jesteście podekscytowane?
J: Tak! Bardzo! Nie możemy się doczekać.
TJ: Czy macie jakieś oczekiwania od albumu? Jaka była reakcja fanów na nowe brzmienie?
J: Znaczy, wiesz co, oczywiście jesteśmy bardzo podekscytowane faktem, że album wychodzi i rzecz w tym, że większość naszych wielkich
fanów z USA - wielu z nich - ma już album. Sprowadzali je z Australii lub ściągali z iTunes. To całkiem fajne bo w trasie z Natashą
Bedingfield, dzieciaki, które znały wszystkie piosenki były oszołomione, a płyta nawet jeszcze wtedy nie wyszła nawet na iTunes. Więc
piosenki musiały być tak czy inaczej słuchane nielegalnie lub sprowadzone z Australii. To było świetne uczucie.
TJ: Więc reakcja była pozytywna?
J: Tak. To zdecydowanie nas przygniotło i zaskoczyło. To fajne, że w końcu będą mieli możliwość posiadać amerykańska kopię, która
będzie miała kilka bonusowych kawałków.
SPOTKANIA Z FANAMI!
TJ: Skoro mowa o fanach, weszliśmy na wasze forum, żeby wziąć pare pytań od waszych fanów. Lubimy te klimaty największych fanów.
Zawsze mają najlepsze pytania i znają was najlepiej, więc chcieliśmy kilka zadać.
J: Dobra!
TJ: Więc... czy żałujesz któregoś z tatuaży, które masz?
J: [śmieje się] Nie! Patrzę na tatuaże prawie jak na zdjęcia, są jak moment w przeszłości, który postanowiłam uwiecznić na zawsze. Czasami
myślisz sobie, że chciałbyś je przemyśleć na nowo. Oczywiście, jest kilka takich, które już nie mają zbyt dużego sensu, ale nie wierzę w
żałowanie czegokolwiek.
Zachęcam wszystkich, żeby zaczekali przynajmniej do 21. roku życia zanim cokolwiek sobie zrobią. Zrobiłam sobie pierwszy tatuaż w wieku
19. lat, nie żałuję go ale, tyle teraz ich mam, że zachęcam ludzi do czekania. Zdecydowanie nie róbcie tego zanim nie będziecie mieli 21.
lat.
TJ: Wielu fanów chciałoby dowiedzieć się, jakie historie kryją się z nowymi [tatuażami].
J: Oh, naprawdę? Znaczy, zawsze chciałam mieć tatuaże do połowy rękawa i po prostu były rzeczy, które mnie poruszyły w danym
momencie i sądzę, że ważnym jest wyrażać siebie. Tatuaże są dużą częścią samoekspresji. Były rzeczy, z którymi się utożsamiałam w danym
czasie i chciałam.
TJ: Czy jesteście ostrożne w wybieraniu przyjaciół teraz, gdy jesteście pod publicznym obstrzałem?
J: To jedna z tych rzeczy... sprawia, że ponownie oceniasz wielu ludzi w swoim życiu. Osoby, którym ufamy najbardziej są naszymi
przyjaciółmi od kiedy byliśmy bardzo młodzi; od czasu szkoły średniej i tak dalej... I oczywiście, są przyjaciele, których poznaliśmy już po
tym, gdy stałyśmy się sławne i jesteśmy bardzo blisko i im ufamy. Więc, myślę, że poznaje eis wielu ludzi, którzy mają inne intencje niż
tylko się zaprzyjaźnić. Lisa i ja cieszymy się z tego, że umiemy dobrze ocenić więc tępimy takich ludzi całkiem szybko. I mamy siebie, żeby
się w tym wspierać.
TJ: Czy czytacie jakieś blogi lub nowinki z gazetach o sobie samych? Jaka jest wasza opinia na ich temat?
J: Tak, oczywiście. Lubimy czytać takie rzeczy czasami. Wiele z tych rzeczy nie jest zbyt ważne... możemy się z siebie śmiać i możemy śmiać
się z takich rzeczy. To wszystko, co można robić. Jeśli się z tego nie śmiejesz, to cię przygniecie. Więc lubimy się z tego śmiać lub po
prostu ignorować albo czasami przeanalizować. To zależy o czym mówią. Jest kilka rzeczy, które wolałybyśmy nie przeczytać i kilka, które
uważamy za zabawne i świetne lub takie, o których myślimy, że fajnie by było, gdyby tego nie napisali albo cokolwiek. [śmieje
się]
TJ: Czy robiłyście sobie jakieś kawały podczas trasy?
J: Nie! Jesteśmy drużyną! raczej nie robimy sobie takich rzeczy. zazwyczaj to tylko my przeciwko światu! [śmieje się]
TJ: [śmieje się] Wasze poczucie stylu jest niesamowite! Kto jest wasza ikoną mody? Z kogo bierzecie przykład?
J: Nie jest to jedna osoba. Jesteśmy natchnione wieloma rożnymi rzeczami. Uwielbiamy japońską pop kulturę. Dużo japońskich, ulicznych
stylów. Dorastałyśmy teatrze muzycznym. Kochamy dramatyczne kostiumy. Kochamy rzeczy spoza zakresu. Kochamy błysk i tego typu
rzeczy. Kochamy wielkie kropki, lamparci wzór, wyraziste i odważne rzeczy. Lisa kocha nosić swoje odcięte szorty z drelichu, okulary od
Raybands i sprutą biała koszulkę ze skórzaną kurtką. To zależy od naszego nastroju.
Jestem zainspirowana męską modą. Uwielbiam wszystko, co hermafrodytyczne [zarówno męskie, jak i kobiece; dwupłciowe]. Uwielbiam
punkową kulturę. Dużo brytyjskiej mody. Lubimy vintage i ciuszki z wybiegów. Lubimy to ze sobą mieszać. Jak uliczny wybieg. Lubimy
błyszczące makijarze i rzeczy w tym stylu, i lubimy grunge.
TJ: Więc żadnej konkretnej osoby?
J: Żadnej. Kochamy styl Dity Von Teese aż po styl Olsenek, zanim zaczęły nosić futra. Też Blondie, Joan Jett, wiesz. Wielu rożnych ludzi.
Kochamy Michael'a Jackson'a i to, jak kiedyś się nosił.
TJ: To zabawne bo to kolejne pytanie. Michael Jackson ma bardzo duzy wpływ na was, prawda?
J:Tak! Kochamy go!
TJ: Którą jego piosenkę mogłybyście odświeżyć?
J: Oh, cover? Nie tknęłabym ani jednej jego piosenki. To byłoby bluźnierstwo. Ale, powiem tobie, że moją ulubioną piosenką Michael'a - w
zasadzie to kłamstwo bo może zagramy jakąś jego piosenkę pewnego dnia - kocham "Dirty Diana".
TJ: Czy zagracie kiedyś "Dirty Diana"?
J: Zawsze ją śpiewamy na karaoke. Więc, może i tak. Nie jestem pewna.
TJ: Zróbcie coś na youtube. To byłoby świetne.
J: Oh! To byłoby super! To dobry pomysł! [śmieje się]
TJ: Czy kiedykolwiek czułaś presję, żeby być kimś, kim nie jesteś na początku swojej kariery?
J: Tak, zdecydowanie. Znaczy, jest wiele ludzi z wieloma opiniami zwłaszcza w przemyśle muzycznym. Jestem pewna, że gdy zaczęłam robić
sobie tatuaże, nasza wytwórnia nie była tym zachwycona. Pamiętam jeden z naszych pierwszych razów, gdy tworzyłyśmy EP'kę, a oni
wyskakiwali ze swoimi pomysłami: "ubierzemy was w bikini, staniecie przy basenie i będziecie śpiewać swoją piosenkę i bla bla bla bla", a
my na to "Chwila, chwila! Chwila! Nie nie nie nie nie. Emm, nie nie nie. Nie zrobimy tego, nie ma mowy." [śmieje się]
TJ: [śmieje się]
J: Więc, myślę.. oczywiście teraz jesteśmy trochę starsze. Miałyśmy wtedy 18 lub 19 lat, a teraz mamy 23 i jasne jest, że nasze gusta się
zmieniły. Dorastasz i może rzeczy, którym byłyśmy przeciwne, teraz
nam się podobają i robimy to w taki sposób, jak chcemy. Ale wtedy, wielu ludzi miało wiele opinii na temat tego, jak powinnyśmy pokazać
się światu. Ale dokładnie wiedziałyśmy, jakie chcemy być i skończyłyśmy na tym, że zrobiłyśmy wszystko po naszemu bo nikt nie może
ciebie stworzyć. Znaczy, ludzie mogą cie zmusić do robienia rożnych rzeczy bo, wiesz, "jestem głową czegoś-tam i wiem najlepiej i to i
tamto" i to wywiera na tobie presję, zwłaszcza na początku. Nauczyłyśmy się nie dawać za wygraną, wiesz, w podejmowaniu decyzji lub w
założeniu czegoś, co chcemy i w czym chcemy się dobrze czuć. Teraz jesteśmy starsze i rozsądniejsze i wiemy wszystko lepiej. Dlatego
zawsze mówimy fanom, żeby robili to, co chcą, żeby ufali sobie i wiedzieli, że ich opinia liczy się równie dobrze jak opinia kogoś innego
oraz żeby nie pozwolili nikomu się zastraszyć nie zważając na "jestem-głową-czegośtam." Czy chociażby na przyjaciela, który próbuje cię
ośmieszyć przez to, co nosisz. Bądź szczęśliwy z samym sobą i swoim stylem i swoimi myślami i uczuciami bo to tak naprawdę wszystko,
co się liczy.
Ale nie bądź też przeciwny w stosunku do cudzych opinii. Zawsze lubimy słuchać opinii innych ludzi. Same wybierzemy. Podejmiemy
głośną decyzję. Lepiej mieć własną opinię i być otwartym na inne, a potem wybrać.
TJ: Czy grałyście kiedyś koncert, na którym byłyście niesamowicie na siebie złe?
J: Tak! Kilka razy. Tak, nawet nie było kontaktu wzrokowego. Ani jednej wymiany spojrzeń z Lisą.
TJ:Nieźle!
J: Przez 45 minut, nawet na nią nie spojrzałam na scenie.
TJ: Myślisz, że publika widziała?
J: Nie. Znaczy, wiesz, wciąż mamy dobre stosunki na scenie. Było kilka razy, gdy kłóciłyśmy się idąc na scenę, a potem się godziłyśmy
podczas koncertu. Po prostu na siebie patrzymy i uśmiechamy. Zazwyczaj tak jest. Tylko jeden raz nie mogłam na nią nawet spojrzeć ale
mamy bardzo silną więź na scenie i nie sądzę, żeby publika umiałaby stwierdzić, kiedy to było. Nie sądzę, żeby mogli coś takiego stwierdzić
bo tak czy inaczej trzymamy się razem. Staramy sienie być nieprofesjonalne. [śmieje się]
TJ: Czy kiedykolwiek powiedziałyście coś w wywiadzie, co chciałybyście cofnąć?
J: Tak! Właściwie, to kłamstwo. Nigdy nie powiedziałam niczego, co chciałabym cofnąć. Oh, raz, właściwie. Ale nie powiem, co to
było.
Było kilka razy, gdy coś powiedziałyśmy, a ludzie całkowicie wyciągnęli to z kontekstu albo zdali mi pytanie, a ja odpowiedziałam i
podłożyli tą odpowiedź do zupełnie innego pytania. To prawie jak oszczerstwo i jest okropne. Czytałam kilka wywiadów, w których
zupełnie pozmieniali moje słowa i to jest bardzo denerwujące bo mówisz do nich "nie powiedziałam tego albo odpowiedziałam na zupełnie
inne pytanie tą odpowiedzią, a oni to zmienili." To jest niesamowicie frustrujące i rozstrajające. Kilka razy dzwoniłyśmy i chciałyśmy, żeby
je wywalili ale często też nie można już nic z tym zrobić gdy jest już w gazecie i wszyscy to czytają. To jedna z tych rzeczy, z którą musisz
żyć i to się często zdarza.
TJ: Ajjj.. kiepsko.
J: Wiem. Jest beznadziejnie.
TJ: Więc, ostatnie pytanie bo wiem, że zajmuję tobie czas i ludzie będą chcieli mnie zabić, jeśli nie zadam tego pytania. czy macie zamiar
koncertować po Wielkiej Brytanii lub Europie po amerykańskiej trasie?
J: Wiesz co, bardzo byśmy chciały, strasznie, najbardziej ze wszystkiego. Zakochałyśmy się w Europie, kiedy tam byłyśmy. Zdecydowanie.
I oczywiście ja i Lisa mamy ogromne plany, żeby odwiedzić Europę i Azję. Na razie wciąż mamy propozycje tras po Ameryce, a potem
jedziemy jeszcze raz do Australii. Potem, miejmy nadzieję, w przyszłym roku, jeżeli uda nam się zebrać naszych fanów z Europy i Azji -
powiedzieć im, że muszą pisać do Warner'a i powiedzieć im, że chcą żeby nasza płyta została tam wydana. Nie możemy tak jechać dopóki
nie będziemy miały potwierdzonego wydania płyty i w tym momencie Europa i Azja nie wydają albumu dopóki nie zadecydują. To trochę
zbyteczne
dla nas jechać tam, ale bardzo byśmy chciały. Miejmy nadzieję - krzyżuję palce - jeśli płyta dobrze się sprzeda gdzie indziej, może i tam tez
uda nam się ją wypuścić. Pragniemy tego jak niczego innego.
TJ: Świetnie! Cóż, jestem pewna, że zacznie się kampania z prośbami o album.
J: [śmieje się] Mam nadzieję!
TJ: Jess, niesamowicie się z tobą rozmawiało!
J: Z tobą też!
TJ: Dziękuję bardzo! Oby dwie jesteście urocze, nie mogę tego znieść!
J: Ohh... jesteś słodka!